• Wpisów:1693
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:32
  • Licznik odwiedzin:398 032 / 2965 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


'Cause to lose all my senses
That is just so typically me
Oh baby, baby'

kocham, uwielbiam, ubóstwiam... ♥
 

 
“Nie ma nic głupszego i upadlającego niż walka o czyjąś miłość.”

.
 

 
"To, co kiedyś było nierealne, dziś trzymam w dłoni
Oby to nie zniszczyło mnie
Ciągle jeszcze mam tą szansę, by wygrać finał i zdobyć
To, czego najbardziej chcę
Tworzymy swoje legendy!"
 

 
"Nie mamy skrzydeł by latać a mimo tego to nasz cel.
Nie chcemy wracać w tyle nie wartych tego miejsc.
Wyżej od świata gdzie ciszej jest.
Życie ma inną treść łatwiej o sens i sedno."
 

 
"Mówiłam sobie, że uwielbiam swoją niezależność - jestem w stanie zrobić wszystko, co chcę, iść tam, gdzie chcę, jeść co i kiedy chcę - ale w głębi duszy pragnęłam dzielić z kimś życie."
 

 
"Zabiorę Cię ponad obłoki szare
Gdzie perspektywa zmienia kąt
Nie mam nic, nie chce nic mieć na stałe
Ucieknijmy razem stąd."
 

 
"Tyle, że sukcesem nie jest posiadanie faceta. Sukcesem jest posiadanie fajnego życia. Związek ma być dla nas dobry. Związek ma być dla nas fajny. Ma sprawiać, że się rozwijamy, że jesteśmy lepszymi ludźmi.

Dlaczego mój kumpel adwokat związał się z tą kobietą? Bo ona, po prostu, chciała się fajnie pobawić i spędzić miło trochę czasu. Nie traktowała go, tak jak poprzednie, jak puchar na szafkę: „O, to będzie ojciec moich dzieci”, albo „To dobry kandydat na męża”. Nie była ZDESPEROWANA. Nie miała ochoty zadowalać się byle czym tylko dlatego, że to coś miało penisa. Rozmawiała z nim normalnie. Chciała go po prostu poznać. A kiedy uznała, że sprawy idą w kierunku, na który nie miała akurat ochoty, powiedziała „nie”, czym wzbudziła jego szacunek."

https://pokolenieikea.com/2015/12/06/najwazniejsza-rada-jakiej-mozna-udzielic-kobiecie/
 

 
Głowa pełna dobra i zła.
Czas wrócić do swojej przestrzeni tu.
Zmieniło się.
Dużo.
'dorosłam', ogarnęłam życie.
Nie zmieniam już życia co tydzień.
Stabilizacja.
Poniekąd.

“Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko.”


Miałam skasować stare wpisy.
Ale po co?
W sumie dzięki tym wszystkim sytuacjom jestem jaka jestem.
Dzięki tym 'złym' chwilom udało mi się obudować skorupą i nie dawać się deptać.
Dzięki temu co mi się nie udawało jestem dojrzalsza.
Może czasami zbyt twarda, przez co odbierana nie do końca właściwie.
Ale dzięki głaskaniu po główce nikt jeszcze nie wspiął się na szczyt...
Trzeba dostać naprawdę porządnego kopa, żeby wskoczyć na właściwe tory.
U mnie tylko rzucenie na głęboką wodę dało rezultaty.
Zostałam sama w kompletnie nowej sytuacji bez większego wsparcia i miałam dwie opcje: wypłynąć albo się poddać.
Dzięki temu udało mi się ogarnąć co chcę od życia i w jaki sposób...
----------------------------------------------------------------------------
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Planuje, projektuje, obmyślam co i jak będzie...
Tyle w głowie, że sen schodzi na dalszy plan.
Od kilku dni znowu nie śpię...
Tempo tego wszystkiego co się dzieje daje wielkiego kopa!
 

 
Wspaniały czas.
Najlepiej kiedy nie możesz liczyć na 'dobre słowo', bo słyszysz jedynie 'mówiłam, że będzie ciężko. Wiedziałaś o tym więc musisz sobie poradzić.".
Super.
Dzięki.

 

 
"- Czy myślisz, że zaszły w Tobie jakieś zmiany w ciągu ostatniego roku? Jakie?
- Zrodziło się we mnie więcej obojętności. Odwróciło się kilku ludzi. Kilka razy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Więcej niż kilka razy płakałam i nie umiałam przestać. Kogoś znienawidziłam, a kogoś chyba pokochałam. Ktoś dał mi lekcję życia. Uświadomiłam sobie, że nic nie jest na zawsze i że ludzie już do końca świata pozostaną egoistami. Przez cały rok trzymałam za rękę nadzieję, wierząc, że to pomoże. Zwątpiłam bardziej w międzyludzkie zaufanie. Postawiłam na swoim i dużo przez to w ciągu ostatniego roku wygrałam. Stałam się silniejsza na pokaz i słabsza, gdy zostaję sama. Polubiłam samotność, noc i ciszę. I wydaję mi się, że coś straciłam. Tylko jeszcze nie wiem co."
 

 
“ - Podobasz mi się.
- Nie chce Ci się podobać. Chcę, żebyś mnie kochał. Podoba Ci się moja fryzura, która będzie inna po wstaniu z łóżka albo po deszczu. Po śniegu albo po prostu. Podoba Ci się moje ciało, które będzie inne jak będę jadła za dużo czekolady. Podoba się to, co zmienne. Kocha się za wnętrze. Ono jest stałe ”
 

 
"Idzie jesień, będzie psychicznie trudniej."

dzieje się.
Dużo się dzieje.
Dużo za dużo.
Zero stabilizacji.
Nawet tej chujowej.
Ale mam pracę.
Będzie mnie stać na mieszkanie.
I to samodzielne.
To chyba dobrze?
Szkoda tylko, że dzień pracy kosztuje mnie wieczór łez i zajebisty ból pod mostkiem.
Ale coś za coś.
Chcesz mieć kase musisz zapierdalać.
Bez względu na to czy twoje serce sobie z tym radzi.
Przyzwyczai się.
Musi.

 

 
"Ja wiem, że jest Ci ciężko. Wiem, że za dużo złego zjadłaś i teraz krztusisz się okruchami. Po traumatycznych doświadczeniach zawsze zostają okruchy, prawda? Na duszy. Nie znikają. Ja wiem. Wiem, że życie Cię spycha w ciemną czeluść, gdzie nie ma ani światła ani powietrza. Wiem, że nawet gdyby tam były, to nie masz siły ani patrzeć, ani oddychać.

Ale wiem też, że sobie z tym poradzisz. Zawsze ze wszystkim sobie radzisz. Diamenty takie jak Ty nie pękają tak po prostu. Wszystko Cię może porysować, wszystko Cię może boleć, ale nic nie jest w stanie Cię złamać.

Ja wiem, że o tym zapomniałaś. Czasem zapominasz. Ale po to masz mnie właśnie, żebym Ci o tym przypominała. Po to się ma przyjaciół. Właśnie po to.

Za każdym razem, kiedy będziesz czuła, że gaśnie światło, ja przyjdę do Ciebie ze świeczką. Nie zostawię Cię. Nie będziesz sama. Żałuję tylko, że jesteś teraz tak daleko i nie mogę Cię potrzymać za rękę i powiedzieć, że nawet z zapuchniętymi od płaczu oczami wyglądasz nieźle. A wiem, że tak jest."
  • awatar Gość: Oj, to niestety nie tak... jest cos takiego jak wytrzymalosc materialu... w pewnych okolicznosciach nawet stal kruszy sie jak zapalka :-(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam niedojebanie nastrojowe.
Tak, to dziś.
 

 
"- Dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie. A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli.

Gdy jej się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce. Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna. Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.

Gdy się cieszy, to się wygłupia, albo jest pijana. Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy się kimś zainteresuje, to się puszcza.

Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi to jest bezwstydna. Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie czego chce.

Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.

Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.

Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. "
 

 


Jest jakoś tak...
Dobrze? Za dobrze?
Trochę tak słodko, że aż idealnie?
Często to oznaka tego, że się niedługo coś rozwali.
Pierwszy raz od długiego czasu czuję, że warto.
Że to jest to.
Może w końcu pierwszy raz na swoje 23 lata trafiłam na kogoś kto jest czegokolwiek wart i nie będzie na każdym kroku zawodził?
Kubson nie zawiedź! ♥

1.02.16- system działa.
Koleś zawiódł chwilę później
 

 
Jesteś tak bardzo przerażająca... i dziwna... i piękna. Jesteś czymś, co nie każdy wie, jak kochać.
  • awatar baby.little.girl: Pomóż dziewczynce z problemami zdrwotnymi oglądając krótki filmik To nic nie kosztuje Pozdrawiamy https://www.youtube.com/watch?v=lo1sB3OSk5E&feature=youtu.be
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Miała w sobie sporo z kota. Z jednej strony niezależna, chodziła swoimi drogami i była zadziorna. Potrzebowała zabawy, rozrywki i wrażeń. Emocji, które przyniosą jej ekscytację i poczucie zagrożenia. Potrafiła się w nich zatracić, ale odpowiednio dotknięta, odpowiednio przytrzymana… wychodziła z niej potrzebująca pieszczot kotka. Dzika, ale pragnąca udomowienia."
 

 
"Miłość rodzi się często ze spotkania, od którego nikt nie oczekuje cudu." ; )) !

dzieje się.
Dobrze?
Nie dobrze?
Czas pokaże
 

 
"Uważaj żebyś Kobiety do płaczu nie zmusił gdyż Bóg liczy jej łzy... Kobieta z żebra mężczyzny powstała nie ze stóp jego, by ją deptać, nie z głowy, by ją wywyższać, lecz z boku, by równą była. Spod ramienia, by ją chronić i blisko serca, by ją Kochać... "
 

 
"Żyjemy w czasach w których wymiana śliny między ludźmi o niczym nie świadczy. Kiedy słowa straciły swoją moc, bo tracą gdy są nadużywane.

Ludzie spędzają razem czas, pieprzą się, pocą w te same prześcieradła, jedzą a w rzeczywistości tęsknią za czymś.

Za eks. Za swoim wyobrażeniem eks. Za kimś kto ich nie chciał. Albo po prostu nie są pewni i grają na przeczekanie.

Kobiety podniecają się zupełnie inaczej niż mężczyźni. Z innych powodów. Aby to zrozumieć wystarczy pójść do klubu go-go. Faceci w klubie oglądając kobiety przypominają napalone szympansy trące swoimi fiutami o pręty klatki. Mężczyźni podniecają się tym co widzą.

Kobieta oglądając rozbierających się facetów zwyczajnie się dobrze bawi. Kobietę podniecają słowa.

Żyjemy w czasach, gdy mężczyźni o tym wiedzą, dlatego obiecują kobietom różnego rodzaju rzeczy, których nie mają zamiaru dotrzymać, tylko po to aby na chwilę zdjąć im majtki.

Kocham (twoją dupę)

Tęsknię (za twoimi cyckami)

Śniłaś mi się (jak dobrze operowałaś ustami).

Nigdy cię nie opuszczę (do momentu aż dojdę)

Jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie (moim zdaniem w tej sukience wyglądasz jak tania dziwka, ale skoro dobrze wypinasz tyłek a ja nie mogę być z kimś innym to poudawajmy jeszcze trochę, że jest nam razem dobrze ok?).

Później jest zaś faza, gdzie ja miałam/miałem oczy?? Trzeba to jak najszybciej zakończyć. Tyle, że mało kiedy rozstanie przynosi ulgę obu stronom.

Tytuł tej notki jest chuja warty. Nie ma rozstań z godnością, niemal zawsze ktoś jest skrzywdzony, zraniony i kopnięty w dupę czego skutki ciągną się za nim czasami do końca życia."

http://pokolenieikea.com/2015/07/13/jak-rozstac-sie-z-godnoscia-poradnik-dla-facetow/#more-2303

Czarny jak zwykle trafia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Wierzę, że śmiech jest najlepszym spalaczem kalorii. Wierzę w pocałunki, dużo pocałunków. Wierzę w bycie silnym, kiedy wygląda na to, że wszystko idzie w złym kierunku. Wierzę, że szczęśliwe dziewczyny są tymi najpiękniejszymi.”
 

 
JESTĘ LICENCJATĘ !

jaram się fchuj!
studia- sajonara ! ♥
 

 
Za szybko to wszystko przelatuje.
Za szybko mi się zmienia światopogląd.
Za szybko nudzą mi się ludzie.
Za szybko nudzą mi się miejsca.
Za szybko pozbywam się ludzi ze swojego życia.

Nie wiem dokładnie o co chodzi ale wiem, że mam dosyć większości moich znajomych.
Wydawało mi się, że mnie olewają.
Ale to nie prawda.
Od jakiegoś czasu nie mam zupełnie czasu na wyjścia ze znajomymi, jakieś wypady gdziekolwiek czy nawet zwykłą rozmowę. Miałam na głowie zdecydowanie wazniejsze rzeczy niż ludzi.
I najgorsze jest to, że wcale nie było mi z tym źle.
Najczęściej to odczuwałam, że tracę coś.
Że w jakiś sposób życie ucieka mi przez palce.
Teraz? Teraz z własnej woli się wycofałam.
W czwartek mam w planach obronę a później?
Później wracam do świata żywych.
Wracam do ludzi...
Problem jest tylko taki, że Ci ludzie którzy mnie otaczają mogli by zniknąć.
Ale właściwie czemu?
Nic mi nie zrobili, sami zabiegali o kontakt, gdy zniknęłam...
A ja tak ot mam dosyć, nie chce mi się nawet z nimi gadać.
Chyba mam zmęczenie materiału.

Właściwie może jednak wiem co to?
Miałam już tak, ale myślałam, że z tego wyrosłam.
To jest ten moment kiedy znudziło mi się to co mnie otacza.
Miałam tak 9 lat temu wyjeżdżając na obóz, miałam tak 4 lata temu, gdy cały czas kłóciłam się z P., miałam tak później kiedy M. kontrolował mnie w chory sposób i później kiedy Ł. miał mnie w nosie przez co znowu zjawił się M.

Myślałam, że wyrosłam z tego.
Że jestem już dorosłą kobietą, która żyje jak wszyscy.
Która ma jakiś cel i do niego dąży nie zbaczając z drogi. Że sama wybrałam ludzi, którzy mnie otaczają i przez ost 2 lata naprawdę nawet nie przyszło mi do głowy, że wrócę do tego stanu.
Myślałam, że dojrzałam na tyle, że już będę szła wybraną ścieżką.

JEDNAK NIE.
Mam dosyć już tej ścieżki.
Mam dosyć tego, że jakiś frajer poniżał mnie przez 3? czy jakoś lat.
Mam dosyć tego, że zwróciłam uwagę na jakiegoś palanta, który widział niewiele poza czubkiem swojego nosa. Z jednej strony próbowaliśmy tyle razy więc wydawało mi się, że to coś znaczy. Ale z drugiej? Cóż.
Było mi przykro, fatalnie, chujowo, bolało i trochę pocierpiałam.
Ale? W tej chwili mam to w dupie. Nie był wart. Zdecydowanie stać mnie na kogoś lepszego a nie na panienkę z dzyndzlem, która sama nie wie czego chce ani jak to osiągnąć.

Czwartek...
Stres trzyma mnie już dobre 2? 3? tygodnie.
Poradzę sobie.
Zawsze sobie radzę.
W końcu inteligencja nie jest po to, aby jej nie użyć
Następnie praca na wakacje- jest.
A po wakacjach? Sierpień/wrzesień zapowiada się jako miesiące z daleka od Łodzi.
Z daleka od tych wszystkich 'ludzi', których aktualnie mam dosyć.

O istocie pewnej...
Jest niekochana, bez większych perspektyw na cokolwiek i w sumie bez chęci, żeby to poprawić.
I z jednej strony ją rozumiem, też miewam takie chwile. Ale to są chwile i nie jara mnie każdy facet chodzący po tej ziemi. Żeby chcieć z kimś się spotkać czy cokolwiek więcej niż zwykła rozmowa (choć właściwie często i ona) to muszę zobaczyć, że to jest ktoś wartościowy. A na pewno nie przystawiam się do jej kumpli. A jej słodko pierdzące podejście do każdego faceta mnie wkurwia. Pomijając oczywiście debilizm i kretynizm facetów, którzy sami jeszcze w to brną.
Ja rozumiem, że zakompleksiony facet próbuje zwrócić uwagę na siebie na wszystkie możliwe sposoby. ALE PANOWIE:
TO, ŻE DZIEWCZYNA BEZ PERSPEKTYW NA DALSZE ŻYCIE ZWRACA NA WAS UWAGĘ TO NIC NIE ZNACZY. PO PROSTU NIE MA NIKOGO LEPSZEGO WIĘC MOŻESZ BYĆ TY.
A ty chcesz zwrócić uwagę normalnej dziewczyny? To nie podwalaj się do jej przyjaciółki próbując wzbudzić w niej zazdrość bo jedynie wychodzisz na kretyna i dzieciaka, a nie FACETA.
Gierki na mnie już nie działają. Chce normalnego, dojrzałego na miarę męskich możliwości faceta.
A jak takiego nie znajdę to trudno

Ps. Trzymajcie kciukasy za czwartek!
Jeden z najważniejszych dni życia! ♥

"Jak wchodzisz z powrotem w świat? To przerażające. Czas stał w miejscu. A teraz przyspiesza. Szukasz łodzi ratunkowej. Czegoś co da Ci nadzieję. Ale czy naprawdę jesteś gotowy opuścić swoją szczęśliwą, małą bańkę? I wkroczyć ponownie w wielki, oślepiający, krwawy, okropny świat? Czy jesteś gotowy osiągnąć niemożliwe?"
 

 
"Nikt nie pamięta łatwych rzeczy. Pamiętają krew, kości i długą, niesamowitą walkę na szczyt. Właśnie tak stajesz się legendą."
 

 
"Jak wchodzisz z powrotem w świat? To przerażające. Czas stał w miejscu. A teraz przyspiesza. Szukasz łodzi ratunkowej. Czegoś co da Ci nadzieję. Ale czy naprawdę jesteś gotowy opuścić swoją szczęśliwą, małą bańkę? I wkroczyć ponownie w wielki, oślepiający, krwawy, okropny świat? Czy jesteś gotowy osiągnąć niemożliwe?"

6dni..
i czas na prawdziwe życie.
 

 
"Muszę wierzyć.
Muszę wierzyć, że jest jakieś wyjście żeby zsiąść z karuzeli. Zacząć ponownie, na nowo. Sposób, żeby zostawić za sobą wszystkie duchy przeszłości. To wybór, którego dokonuję. Aby iść na przód. Pokonać to.
Mogę to zrobić. Wszystko co muszę zrobić, to po prostu zacząć."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Nie był wcale przystojny, bogaty ani szczególnie błyskotliwy, ale dostrzegła w nim coś, na czym jej zależało. Kobiety często widzą to, czego nikt nie dostrzega."
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jest 1:20.
A ja płaczę.
Bo uśmiercili Dereka.
Bo uśmiercili serialową miłość, która była piękna.
Przykre.
W życiu miłości nie ma, w serialu powinna być.

"Po prostu jesteśmy z tego znani. Gdy nam zależy- uciekamy. Gdy coś nas przeraża uciekamy jeszcze szybciej. A gdy wrócimy? To musi coś znaczyć."



  • awatar cholerna-egoistka: Oj tak ja to samo. I też przyjaciółce pisałam z żalami, że jak mogli! eh :)
  • awatar pepi: Też buczałam jak głupia, nawet z płaczem do przyjaciółki dzwoniłam :) Jak mogli a dzięki nim wierzyłam w szczęśliwe zakończenie
  • awatar Gość: wyrzuć tv, wyłącz yt - a po tygodniu spojrzysz na świat nowym wzrokiem i świeższym umysłem - takim po kwarantannie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›